cześć wam, tu Paulina :) napiszę wam trochę o ostatnich dniach.
Masakryczne zmęczenie po weekendzie dalej trzyma, ale opłacało się :).
No to w sobotę razem z moją przyjaciółką i bratem podbiliśmy kilka
mniejszych miasteczek, najpierw rowerami do Chojnowa, później autem z
moim tatą do Legnicy, Lubina i na koniec do Ścinawy. W Chojnowie
wbiliśmy do opuszczonego, starego przedszkola i było fajnie, ale każdy
wrócił brudny XD . Później do Legnicy i do kfc, nie polecam z nimi iść
na żarcie, bicie longerami po mordach zawsze spoko :) . W Lubinie
przerwa na stacji paliw, no i w końcu Ścinawa. Najpierw do naszej cioci,
była jakoś po 21 to chcieliśmy iść jeszcze do jakiegoś sklepu więc
udaliśmy się w kierunku biedronki. Spotkaliśmy Damiana z kolegami
*Damian - stary znajomy*, zgadaliśmy się i poszliśmy do monopolowego,
ale zamiast mi kupić coś słodkiego do jedzenia to kupili jakieś 30 piw i
tylko jedno smakowe *dla mnie<3* XD Udaliśmy się na peron i było już
ciemno, a nikt z nas nie wiedział kiedy jedziemy do domu, no i oni tam
pili, i jechało jakieś auto z kogucikiem na górze, ja i Ola wbiłyśmy za
jakiś budynek no ale to auto to była taksówka XD nie chciało nam się
siedzieć to poszliśmy do parku. Nie, to nic, że oni darli mordę na całej
ulicy i szli z butelkami jak jacyś alkoholicy 100%, ale jak to Grzesiu
powiedział oni `są gangsterami i ich wszyscy się boją` haha, tak, Ty
gangstera widziałeś ;3 no ale mniejsza. Byliśmy w parku, ale mi i Oli
chciało się siku to mieliśmy iść do Venusa albo do Parnasa, no ale nie
doszliśmy. Szliśmy po jakiejś ulicy i Mateusz mnie wziął na barana, a w
tym czasie mądry inny kolega `tylko dotkną szybę`, która się rozjebała
.__. wszyscy w długą znowu do parku XD tam spotkali Radka i Diabla
*jacyś starzy* i najpierw chcieli ich bić, no ale się dogadali za
szluga, *nie, ja nie palę* . Później Mateusz dawał wykład o sumieniu, było jakoś po 00 i musieliśmy już jechać :c . Atmosfera z tymi
ludźmi była nie ziemska, i nie myślcie sobie, że to jakieś pijaki i
gangsterzy, bo serio są spoko :)). 23 czerwca jedziemy na koncert i do
tej ekipy, bedziu zapewne mega :3 :D . W niedzielę był festyn, kurde,
nosi mnie jak widzę jednego chłopaka i ledwo co się powstrzymuje żeby
się do niego nie przytulić, no ja :< ysz, musze coś wymyślić :D na festynie ogółem fajnie tylko pogoda była okropna. W poniedziałek było ciężko wstać, ale jakoś dałam radę. Przespałam się na polskim trochę i jak wróciłam to do Legnicy na zakupy. Mam najcudowniejszego tate na świecie XD byliśmy w salonie Rometa, bo musieliśmy kupić cylinder do skutera, który się popsuł w wakacje... Zobaczyliśmy z bratem na wystawię takie fajne moto no i kochany tatuś dał się namówić na jego zakup <3 ;D. Dzisiaj o 19 nam go przywiozą, bo przegląd musiał być zrobiony i pośmigamy wieczorem troche ;)). Kupiłam sobie jeszcze buty, bluzkę, czapkę i okulary *tak, chwalę się* haha :D dobra kończę, ej czyta ktoś to wgl.....? elosz :))

słit focia